piątek, 14 listopada 2014

Moja prawda o szczepionkach.

Od bardzo dawna zastanawiałam się czy poruszyć ten temat w końcu nie mam wykształcenia medycznego i czułam iż nie mam prawa wypowiadać się na temat nie do końca rozumiany. Jednak ilość komentarzy i krzyku medialnego w tym temacie skłoniła mnie do napisania tego postu. Koniec końców jestem matką i ten temat mnie dotyczy w jakimś stopniu.


  Od kilku miesięcy bardzo dużo czytałam i czytam na temat głośnej szczepionki MMR (świnka, odra, różyczka). Internet aż kipi od negatywnych wypowiedzi na ten temat, opowieści matek które twierdzą iż ta szczepionka wywołała autyzm u ich dzieci wyciskają ze mnie wodospady łez. Osobiście przerażają mnie te wypowiedzi ale nie do końca jestem w stanie uwierzyć w całe teorie spiskowe (tak, tak takie wypowiedzi też istnieją). Zastanawiam się tylko czy są ludzie którzy dzięki szczepiące ocalili swoje dziecko? Pewnie tak ale nikt o tym nie piszę i nie mówi w końcu nie jest to ,aż tak ciekawe.

  
  Rozmawiałam z kilkoma lekarzami i zawsze dostaje jedną odpowiedź ,że szczepionka owszem jest ryzykowna ale dużo mniej niż sama choroba. Czyli nie ma dobrego wyjścia? Póki co ja takiego nie znalazłam, póki co ciągle szukam bo chce mieć pewność iż wybieram najlepsze co istnieje dla mojego dziecka.  Staram się w tym wszystkim zachować zimną krew, wypowiedzi różnych profesorów w internecie jakoś do mnie nie przemawiają biją za dużym fanatyzmem i zbyt dużą negacja wszystkich szczepionek, w końcu jakoś ocaliły miliony ludzi lata temu.

  
  Ciągle mam wątpliwości i póki co czekam, na szczęście mieszkam w kraju gdzie nikt mnie nie zmusi do szczepienia, przynajmniej na razie bo z czasem może być problem z przyjęciem dziecka do szkoły ale jeszcze czas mam. Mam wrażenie ,że duża ilość osób nie szczepi dziecka właśnie ze względu na ten przymus, a wy co o tym myślicie?



źródło:http://therapybook.files.wordpress.com

8 komentarzy:

  1. Kochana jakbyś czytała w moich myślach. U mnie też pojawiła się rozterka tego typu... Naprawdę to bardzo trudna decyzja. Jednak skłaniam się do tego, że skoro MMR jest w szczepieniach podstawowych zalecanych, więc sądzę, że nikt nas chyba nie chce tym skrzywdzić. Skoro my i nasze rodzeństwo i wiele wiele innych osób szczepieni byliśmy i nic nam nie jest (a poza internetem nie słyszałam przypadku autyzmu po tym szczepieniu) to naprawdę mam wątpliwości, czy z niej zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ta szczepionka to nie do końca ta sama co my mieliśmy to jest 3w1 my mieliśmy pojedyncze to dość młoda szczepionka wiec moze stad tyle kontrowersji a co do autyzmu po szczepionce to jedna rodzina wygrała sprawę we Włoszech i przyznali im odszkodowanie tylko nie znam szczegółów no ale skoro wypłacili im kasę to czemu dalej szczepią ? Nie wiem i nie ze chce kogos zniechęcić ja sama nie wiem co z tym zrobic

      Usuń
  2. Kurcze ja nie wiem sama jak do tego podejść. Sądzę że zbyt mało wiem o tych szczepieniach by się wypowiadać. Ale skoro zbyt mało wiem, to pytanie - co zrobić dalej?

    Mój mąż osobiście nie lubi jak zagłębiam się w takie tematy i swoje zdanie kreuję na tym np. co piszą na jakimś forach. Po części ma rację, bo zaobserwowałam ostatnio przykry fakt, że ludzie szukają lekarzy i diagnoz w internecie a nie u lekarzy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie o to chodzi ze mało wiemy a nie ma jednego dobrego źrodła informacji każdy ma swoje zdanie a ja nie mam az takiej wiedzy zeby wyrobić sobie własna opinie a zaufać komuś tak na ślepo tez nie potrafię w końcu chodzi o moje dziecko

      Usuń
  3. Wg mnie to zależy od organizmu dziecka, większość.przyjmuje szczepionki i nie ma problemu, a jedna przyjemnie i są.konsekwencje. Jeszcze nikt nie wymyślił leku żeby wszystkim pasował... Ja szczepie choć.serce.mi się czasem kraja...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zdecydowałam się szczepić, choć ostro się zastanawiałam. Zaszczepię tylko na te podstawowe choroby. Dodatkowe (odpłatne) wydają mi się zbędnym balastem dla tak małego organizmu. Z resztą są to nowe szczepionki, których efekty będą dopiero za x lat...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak....ludzie nie szczepia bo jest przymus,za to na platne rotawirusy zaszczepia....ja nie wierze,za autyzm odpowiedzialna jest genetyka....a ze ujawnil sie po szczepionce....coz kiedys musial...duzo wad/chorob ujawnia sie po czasie a nie od razu po porodzie....ja szczepilam na tzw obowiazkowe...i szlam schematem bezplatnym a na dodatkowe nie szczepie...

    OdpowiedzUsuń